UDANY PREZENT – PREZENT PROSTO Z SERCA

Udany prezent. Temat bardzo na czasie. Temat ważny nie tylko dla tych, którzy będą go rozpakowywać, ale przede wszystkim dla tych, którzy będą wręczać…

Inspiracją do napisania tego wpisu było kilka zdarzeń z ostatnich dni. Dzisiejsza rozmowa z kolegą. Rozmawialiśmy tak o pracy, życiu, Świętach. Generalnie o wszystkim. Zeszło na temat prezentów. On, po prezenty dla swoich rodziców jedzie 150 kilometrów, bo pragnie sprawić im radość, a to, co chce im dać, jest niestety bliżej niedostępne. Dwa dni temu widziałam piękną, ręcznie malowaną bombkę, którą koleżanka robiła dla swojej siostry. Mogła przecież kupić. Ale nie byłoby na niej flagi państwa, z którymi wyjątkowe skojarzenia ma obdarowywana.

Nietrafione prezenty

Z kolei w radiu słyszę sondę: co zrobić z nietrafionymi prezentami. I trochę mnie to dziwi. Do moich uszu docierają informacje, że co roku na serwisach aukcyjnych aż roi się od przedmiotów wystawionych po świętach. Przedmiotów, będącymi podarunkami, ale odrzuconymi, a może nieprzemyślanymi już na etapie wybierania…

Wiele osób zastanawia się, przy okazji każdych świąt, jak sprawić komuś frajdę. Niektórzy kupują prezenty bez głębszego zastanowienia, bo coś przecież wypada…

Dlaczego lubimy prezenty?

Myślę, że po to właśnie dajemy komuś upominek, aby wywołać radość. A dlaczego właściwie cieszymy się, gdy coś dostajemy? Chyba bardziej niż rzecz, cieszy nas świadomość, że druga osoba włożyła starania w to, aby nam coś ofiarować. I nie ma tu znaczenia zasobność portfela. Liczy się włożone serce i czas przeznaczony na przemyślenia.

Słyszę: do najbardziej nietrafionych prezentów należą skarpety i krawat… Czyli, że prezenty te powtarzają się bardzo często. Z czego to wynika? Owszem, nie są to drogie rzeczy, ale za niewielkie sumy można też kupić coś bardziej dopasowanego do danej osoby. Warto zastanowić się, jaki jest ten ktoś, komu chcemy coś dać. Co lubi, co by ją/ jego ucieszyło. To trochę sprawdzian dla nas, na ile znamy swoich bliskich. A jeśli nie wiemy, to czy iść na łatwiznę i wybrać przysłowiowy krawat? Myślę, że nie. Można przecież podpytać kogoś bliższego danej osobie, poobserwować, w trakcie niezobowiązującej rozmowy czegoś się dowiedzieć od niej samej. To wymaga jednak zaangażowania, ale na tym to właśnie polega. Można kupić bardzo drogi prezent, bez większego wkładu „własnego” (czytaj przejęcia tematem), lub ofiarować coś skromnego, ale przemyślanego, coś specjalnie dla niej/niego.

Prezent prosto z serca

Lubimy dostawać, ale jeszcze bardziej lubimy dawać. Kupujmy więc prezenty mamie, mężowi, żonie,  przyjaciółce, szwagrowi, babci, dzieciom. Takie, jakie im sprawią radość, a nie takie, jakie my uważamy, że powinni mieć. Kupienie książki kucharskiej, komuś kto nie za bardzo lubi gotować, ale my uważamy, że musi się nauczyć, jest średnim pomysłem. Jeśli nie chcemy wydawać, bądź nie możemy sobie na to pozwolić – zawsze można przygotować coś samemu. Takie podarunki zawsze są miłe, bo pokazują, że poświęcono czas, na zrobienie czegoś dla nas.

Nie ważne ile masz w portfelu, ważne jakie masz intencje. Udany prezent to taki, który płynie prosto z serca.

I takich prezentów Wam życzę, zarówno tych, które dajecie, jak i tych, które otrzymacie. 🙂

to może Cię również zainteresować...