Gabriela Kuca

ROZMOWY O PEWNOŚCI SIEBIE Gabriela Kuca Odc.7

Patrząc na Gabrielę widzę energiczną, temperamentną kobietę. Podczas naszej rozmowy urzekła mnie swoim uśmiechem i bezpośredniością. Prowadzi warsztaty, konsultacje, organizuje kursy on-line. Kobieca Siła to nie tylko nazwa jej firmy, ale także energia którą dzieli się z innymi. Zawodowo wspiera kobiety w wydobyciu swojego potencjału, w połączeniu talentów i pasji. Pomaga im ogarnąć chaos i pozbyć się blokad mentalnych, by mogły robić to, w czym są dobre i żyć wg własnego scenariusza. Uczy kobiety jak umiejętnie zarządzać swoją energią, by mieć satysfakcjonujące życie rodzinne i zawodowe.

Gabriela prowadzisz bloga, stworzyłaś kurs on-line, pracujesz z kobietami indywidualnie, a do tego warsztaty. Skąd czerpiesz siłę?

Lubię to, co robię. Kiedy pracuję z kobietami indywidualnie, czy grupowo, wirtualnie, czy w realu, czuję się w swoim żywiole. Ja daję im wartość, której one potrzebują, a one dają mi energię dzieląc się rezultatami, jakie dzięki naszej wspólnej pracy osiągają. To bardzo nakręca, działa jak siła napędowa. Po takich spotkaniach mam często nadwyżkę energetyczną. Dlatego dla balansu potrzebuję też wyciszenia, które daje mi kontakt z naturą, czy leniwy dzień z moją rodziną.

Czy zawsze wiedziałaś dokąd zmierzasz?

Długo szukałam takiej formuły zawodowej, w której mogłabym pracować w oparciu o wartości, moje talenty i pasje, a jednocześnie będę mogła na tym zarabiać. Odkryłam to dopiero rok temu, może trochę wcześniej. Z dniem założenia mojej pierwszej działalności, czyli końcem października 2014, miałam trochę inny plan na rozwój biznesu. Życie zweryfikowało wszystko. Okazało się, że zapotrzebowanie na moje usługi jest, lecz nie tylko w promieniu 100 km od mojego domu, a także tysiące km. Jedną z moich pierwszych klientek była pani z Islandii, potem z Francji, z Rumunii, ze USA, z Niemiec i oczywiście z całej Polski. Wtedy zobaczyłam, że w moim przypadku warto postawić na model biznesu online. I tak zaczęłam uczyć się, o co w tym chodzi, co to jest strona lądowania, dlaczego warto robić różne listy do zapisów, po co mi konto na You Tube i Google+, jak się tworzy pliki MP3, MP4, jak zrobić webinar bez wydawania tysięcy złotych na program, itp.

Co pomogło Ci dojść do momentu, w którym znajdujesz się dzisiaj?

Pytasz o sprawy zawodowe? Pół roku po prowadzeniu firmy chciałam zamknąć ją w cholerę. Miałam kryzys, uważałam, że nie nadaję się tej pracy, że nigdy nie pojmę, o co chodzi z tym biznesem i internetem. Wtedy nie mogłam tego zrobić, bo musiałabym zwrócić dotację, którą otrzymałam ze środków unijnych na założenie pierwszej działalności. Byłam totalnie zrezygnowana i wypalona. Zaczęłam szukać wsparcia, umówiłam się na rozmowy z przedsiębiorczymi kobietami, którym dobrze szło. Wylewałam przed nimi swoje żale i pytałam, czy miały podobne kryzysy, jak z nich wyszły, co by mi doradziły. Okazało się, że takie sytuacje im się zdarzały z mniejszą lub większą intensywnością. Podrzucały mi swoje pomysły, podpowiadały do kogo warto pójść na konsultację, co łatwo mogę zrobić, żeby wyjść z tego dołka psychicznego, emocjonalnego i też finansowego. Potrzebowałam kilku dobrych tygodni, żeby otrząsnąć się i chcieć wyjść na prostą, na nowo uwierzyć w siebie, przemodelować swoje pomysły na rozwój biznesu. A potem pomogła mi konsekwencja i to, że klientki dawały mi pozytywną informację zwrotną. Zobaczyłam, że jeśli przestanę dawać światu to, co potrafię najlepiej, to po prostu zmarnuję swój talent i potencjał, którym zostałam obdarowana przez Boga i będę nieszczęśliwa. Dziś mogę powiedzieć, że pomogłam już setkom kobiet w tym:

  • by były w dobrej relacji ze sobą, a przez to z innymi,
  • by wydobyły swój potencjał, swoje talenty i pasje,
  • by miały odwagę dzielić się nimi ze światem,
  • by zaczęły robić to, w czym są dobre, bo jest to duży wkład w ulepszanie świata.

Mówię to naprawdę serio.

Czy realizując kolejne projekty odczuwasz obawy, czy zawsze wiesz, że wszystko pójdzie tak, jak sobie zaplanowałaś?

Oczywiście! Zawsze pojawia się stres, trema, lęk – one są obecne w naszym życiu stale. To trochę jak psy towarzyszące niewidomym. One są, żeby było bezpieczniej, żeby osoba niewidząca nie znalazła się w niebezpieczeństwie. Natomiast pies nie wyciągnie swego pana z mieszkania, nie powie mu: chodź ze mną, wyjdź do ludzi, poczuj słońce i wiatr na twarzy, nie siedź w tym mieszkaniu sam. To pan musi podjąć inicjatywę, wziąć psa i laskę, by zminimalizować ryzyko potknięcia.

I podobnie jest z nowymi projektami. Kiedy zrobiłam swój pierwszy otwarty webinar z gościem, miałam duży stres, że nie ogarnę techniki. Oczywiście zrobiłyśmy testy, miałyśmy plany awaryjne. I co się stało? Po 5 minutach uczestniczki webinaru przestały nas słyszeć. Szybko skorzystałyśmy z planu A, nie pomógł. Zadziałał dopiero plan B. Kiedy już byłyśmy rozkręcone i fajnie dyskutowałyśmy, okazało się, że mnie kompletnie nie słychać. I wtedy zaczęłam wklejać do czatu moje pytania do gościa. Okazało się, że nie straciło to na dynamice i na wartości. Posypały się pozytywne komentarze, że jest to jeden z najlepszych webinarów, w jakich dziewczyny uczestniczyły. Wielka w tym zasługa Marty Krasnodębskiej, która była naturalna i profesjonalna. Ważne też było to, że przegadałyśmy wcześniej pytania i miałam je napisane w Wordzie. Dzięki temu wszystko poszło płynnie. Wniosek – trzeba przygotować się, zadbać o wsparcie i działać mimo strachu na miarę naszych możliwości.

Czym dla Ciebie jest pewność siebie?

Pewność siebie na pewno nie jest arogancją, pychą i zarozumiałością, a z tymi pojęciami wiele osób błędnie ją kojarzy. Podoba mi się, jak o pewności siebie mówi Michał Pasterski, bardzo się z nim zgadzam. Pewność siebie to dobra relacja ze sobą, traktowanie siebie i mówienie o sobie jako o wartościowej osobie, bez fałszywej skromności. To jest też docenianie mocnych stron, talentów oraz akceptowanie tych słabych, bo tylko wtedy jesteśmy całością (jak awers i rewers monety, nie istnieje jedno bez drugiego). Ważne jest też to, o czym mówiłam wcześniej, czyli umiejętność działania pomimo lęku, poszerzanie, a nawet wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Kiedy mamy te elementy i dodamy do nich naturalność i autentyczność, to spokojnie możemy mówić o sobie, że jesteśmy pewne siebie.

Czy uważasz siebie za pewną siebie kobietę?

Tak, dobrze się znam i nawet siebie lubię. 😉 Znam swoją wartość i wiem, jaką wartość daję innym, mam świadomość swoich mocnych i słabych stron, no i jak wiesz wychodzę dość często ze swojej strefy komfortu, bo to mnie rozwija. Spotykam się też z tym, ze moja pewność siebie peszy, albo nawet wkurza innych. To już jest kwestia ich łatwości oceniania oraz tego, że być może sami nie czują się pewni siebie. Mam też kilka osób, wobec których ja trochę tracę pewność siebie, lecz pracuję nad tym i wkrótce to też się zmieni.

Czy zawsze taka byłaś?

Jasne, że nie. Jednym z powodów, dla których założyłam stronę Kobieca Siła było to, że zobaczyłam, jak brak pewności siebie osłabia nas, kobiety. Sama tego doświadczyłam i wiem, że rodzi to frustrację i stawia nas w roli ofiary. Jeśli my nie wierzymy w siebie, to taki komunikat wysyłamy innym ludziom, Zatem nie dziwmy się, że inni traktują nas niepoważnie i z wyższością.

Twoim zdaniem nad pewnością siebie można pracować?

Tak, można i trzeba. Przede wszystkim dbajmy o swoje potrzeby, o nasz balans energetyczny, mówmy do siebie i o sobie dobrze, wyrzućmy ze słownika słowo „muszę” i zastąpmy je słowem „chcę”. Szukajmy wartości w sobie, uciekajmy od perfekcjonizmu, pokochajmy swoje niedoskonałości.

Jaką radę dałabyś innym kobietom?

Nie dajmy sobie wmówić, że pewne siebie kobiety to zimne s….. Wręcz przeciwnie! Tak się dzieje, kiedy ktoś NIE jest pewny siebie i swoje braki przykrywa arogancją oraz brakiem szacunku wobec innych. Kobieta pewna siebie nie potrzebuje niczego udowadniać, potrafi powiedzieć „pomyliłam się”, umie z siebie żartować i emanuje pozytywną energią płynącą z autentyczności i radości bycia sobą. Im więcej takich babek, tym świat będzie piękniejszy. 🙂

 

 

Gabriela Kuca

Cześć, nazywam się Gabriela Kuca, prowadzę stronę http://www.kobiecasila.pl/

Krótko o mnie: czasem żartuję, że naprawiam to, co zepsuł system edukacji ;-), czyli wspieram kobiety w wydobyciu swojego potencjału, w połączeniu talentów i pasji. Pomagam im ogarnąć chaos i pozbyć się blokad mentalnych oraz wystartować z nowymi pomysłami, by mogły robić to, w czym są dobre i żyć wg własnego scenariusza.

Uczę kobiety, jak być w bliskiej relacji ze sobą i nie zatracić się w kołowrotku ról. Innymi słowy pokazuję, jak umiejętnie zarządzać swoją energią, by mieć satysfakcjonujące życie rodzinne i zawodowe.

Moimi klientkami są kobiety poszukujące kobiecej siły i pomysłu na siebie. Najczęściej są to panie w przełomowym momencie życia, jak macierzyństwo, przeprowadzka, rozstanie, czy wypalenie zawodowe.

http://kobiecasila.pl/

https://www.facebook.com/KobiecaSila/

 

 

 

to może Cię również zainteresować...