jak_szybko_schudnac-fitStrategia

Chcesz szybko schudnąć?

Wszystko chcemy na już. Takie mamy czasy. Albo klimat, jak mawiają niektórzy.

„Jak szybko schudnąć” na tak sformułowane pytanie google dostarcza nam 3 000 000 odpowiedzi w 0,31 s, słownie trzy miliony odpowiedzi w pół sekundy. Patrząc tylko na pierwszą stronę wyników można złapać się za głowę.

Można schudnąć szybko – zapewniają autorzy różnych stron, wystarczy odpowiednia dieta i obowiązkowo ten jeden jedyny suplement, który przypadkowo możesz kupić na naszej stronie. Są również takie miejsca w sieci, które zapewniają, że nawet nie ważne, co będziesz jadła, jeśli zaczniesz stosować ten wspaniały produkt, Twój metabolizm poszybuje w kosmos, a Ty schudniesz tak spektakularnie, że znajomi nie będą Cię poznawać.

Magiczne metody nie działają

Gdyby odchudzanie była takie proste, nikt nie miałby problemów z nadwagą czy otyłością. Jedna próba odchudzania kończyłaby się sukcesem i wszyscy chodzili by szczupli, dumni i szczęśliwi (bo przecież obiecuje się nam, że z chwilą osiągnięcia wymarzonej wagi całe życie się zmieni, kłopoty i troski znikną, a codzienność będzie lekka jak nowa ja).

Osoby, które nigdy nie miały problemów z wagą, nigdy nie stosowały żadnej diety, mogą nabijać się z naiwności innych. Niestety. Choć dla mnie jasnym jest, że diety nie działają, a tym bardziej żadne magiczne specyfiki, a coś takiego jak szybkie odchudzanie to nieunikniony efekt jojo, to rozumiem, że po wielu nieudanych próbach odchudzania zwyczajnie szuka się jakiegoś fenomenalnego rozwiązania, sposobu, który na pewno gdzieś tam jest, wystarczy odpowiednio długo szukać i próbować. I wcale nie jest mi do śmiechu.

Jako psychodietetyk sprawdzam czasem co nowego pojawia się w sieci, po to, żeby wiedzieć jakie treści czytają kobiety, które potem zgłaszają się do mnie. Pomijam, że teraz każdy jest znawcą i wie najlepiej, co i jak robić, żeby schudnąć, a stron poświęconych tej tematyce jest całe mnóstwo. O stronach sprzedających suplementy pisałam wcześniej. A skoro wchodzę na strony poświęcone tematyce żywienia czy odchudzania, to potem na moją pocztę dostaję reklamy specyfików na odchudzanie. Tak działa współczesny marketing.

Ekspresowe odchudzanie

Reklamy te są po prostu perfidne, delikatnie mówiąc. Obiecujące tak absurdalne rzeczy, jak minus dziewięćdziesiąt kilka procent tkanki tłuszczowej w kilka dni, a przy tym mamiące profesjonalnymi grafikami i pseudo-certyfikatami. A skoro takie produkty na rynku są, to raczej ktoś to musi kupować. Pewnie spora część osób z myślą, a co mi tam, pewnie nie działa tak dobrze, ale zawsze coś pomoże. A biznes się kręci.

Większość kobiet deklaruje, że nie wierzy w szybkie rozwiązania, mimo to ulega nowym dietom pojawiającym się stale na rynku. To bardzo kuszące i pojawiająca się nadzieja choć na chwilę pozwala poczuć się lepiej, z wiarą spojrzeć w przyszłość. Potem, kiedy okazuje się, że i tym razem nie pomogło, oczywiście pojawiają się wyrzuty sumienia, frustracja i przekonanie, że „jestem przypadkiem beznadziejnym”.

Czy trwała zmiana jest możliwa?

I tu chcę Ci powiedzieć, że niezależnie co myślisz – NIE jesteś przypadkiem beznadziejnym. Zmiana jest możliwa, wymaga tylko (i zarazem aż) odpowiedniego podejścia.

Diety nie działają. Minus dziesięć kilo w miesiąc to obietnica bez pokrycia. Jeśli ktoś obiecuje Ci spektakularnie szybkie i trwałe efekty jednocześnie – uciekaj, gdzie pieprz rośnie.

Jeśli chcesz schudnąć na stałe potrzebujesz czasu. Czasu potrzebuje zarówno Twój organizm, jak i Twoja psychika.

Zastanawiałaś się kiedyś jak to jest, że po kilku, kilkunastu dniach pilnowania tego co jesz, przestrzegania jakichś zalecań lub diety, nagle coś w Tobie pękało, a Ty nie mogłaś powstrzymać się przed jedzeniem? Albo nagle traciłaś motywację i już zupełnie nie chciało Ci się kontrolować, zastanawiać się, odmawiać sobie?

Być może oczekiwałaś od siebie za dużo na raz? Może od razu chciałaś zmienić wszystko? Wprowadzić totalną rewolucję? Wiem, że brzmi to świetnie i kusząco. Pytanie tylko, czy lepsze są idealne plany, których nie udaje się nam zrealizować, czy stopniowa, ale za to trwała zmiana, która pozwala nam osiągnąć to, co dla nas ważne?

Ja wybieram tę drugą opcję, a Ty?

 

 

to może Cię również zainteresować...